_Blog honeey
. 2011-12-05

Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A Ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość.


# 2011-12-04

Naucz mnie kochać, bo sama nie umiem. 


We własnych myślach ostatnio się gubię.


Chcę zapomnieć o tym, co było.


O tym, co czułam, myślałam, robiłam.


*** 2011-12-04

Weszłam teraz na tego bloga i się zastanawiam co ja tu robiłam... Może znów zacznę coś pisać. Może znów ktoś to przeczyta i zostawi jakiś ślad. No ale po co? Co mi to da?


.. 2011-08-18

A wtedy nasze dłonie splotły się


Szliśmy gdzieś, nie wiem gdzie


Zapach nocy i cienie drzew


To wszystko czego dziś chcę


 


Wzeszło słońce, obudził się dzień


Zrozumiał, że to był sen


Przy mnie już nie było Cię


Bo odszedłeś razem z tym snem


 


__________


"Nie puszczę Cię, nigdzie sama stąd nie pójdziesz. Zostaniesz tu, ja będę czekał, aż uśniesz." - Skąd ja to znam... Dobre sobie


## 2011-08-03

Oddech ciemnej nocy przechodzi przez mój kark


Lekko drżę, bo przed oczami mam twoją twarz


Jesteś blisko i obejmujesz moje ciało


Tylko wtedy niczego mi nie brakowało


Szliśmy naprzód trzymając się za ręce


Pewnie słyszałeś, jak mocno bije moje serce


Potem krótkie pożegnanie, bo już słońce wzeszło


Chociaż w mojej wyobraźni ta chwila trwała wieczność.


_______


Po krótkiej obozowej przerwie postanowiłam coś napisać. Coś opisującego minione 3 tygodnie. Wakacyjna miłość? Zabawne.


26. # 2011-07-03

Jeszcze nie tak dawno temu wierzyłam, że w wakacje wszystko się układa. Teraz twierdzę, że to bzdura. W moim przypadku jest wręcz odwrotnie - wszystko się komplikuje. Chęci i starania nie pomagają, nie pomaga nawet odzyskana wiara w siebie. Sprawy toczą się tak, jak muszą, ale żeby było aż tak źle?!


Chore.


25.# 2011-06-18

Ostatnio coraz częściej brak mi pewności siebie i pomysłów ma rozwiązanie pewnych sytuacji. Wydaje mi się, że zupełnie straciłam wiarę w siebie i swoje możliwości. Kiedyś nie brakowało mi odwagi i zawsze od razu wszystko załatwiałam. Potrafiłam pogodzić się z każdą porażką. Teraz jest coraz gorzej, to się zmienia z każdą sekundą mojego życia. Jak tak dalej pójdzie to w niczym sobie nie poradzę. Nie mam pojęcia w jaki sposób mogę wrócić do "dawnego życia" i zmienić sytuację, w której teraz się znajduję. Mam dosyć świata i jedyne o czym teraz marzę, to 24 godziny we własnym pokoju, albo gdzieś na zewnątrz, najlepiej w miejscu, gdzie byłoby dużo kwiatków. Mogłabym wtedy pomyśleć co chcę dalej ze sobą zrobić i nikt by mi w tym nie przeszkadzał. Z drugiej strony potrzebuję czyjegoś głosu i w pewnym sensie porad, które na pewno wszystko by mi ułatwiły. 


Porażka.


./ 2011-06-11

Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak tylko odliczać dni do wakacji. Są sprawy, których nie zdążę załatwić już w tym roku szkolnym. Nie z wszystkiego co w tym roku zrobiłam jestem zadowolona. Cóż, nie zawsze jest tak, jakbyśmy chcieli. Ale może bez przesady? Zawsze muszą być jakieś przeszkody? Tak! Bez nich byłoby nudno, dzięki nim jest co wspominać i o czym myśleć. Życie jest od popełniania błędów, po wszystkim żałujemy, że nie popełniliśmy ich więcej. Do czegoś w końcu musi przydać się ryzyko. Często ono pomaga, a brak odwagi trzeba pokonać  z zamkniętymi oczami. 


"Bo nie istnieję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej."


~Paulo Coelho~


obcy oddech. 2011-06-07

Pytanie: Jak wiele mówią oczy? - Niektóre mówią wiele, ale jest też część tych, które nie mówią nic. Nie wiemy, w którą stronę są skierowane i co się w nich kryje, nie wiemy na ile osób patrzą z takim samym wyrazem i co on oznacza. Można godzinami siedzieć, patrzeć w oczy i zastanawiać się, co w sobie kryją, jednak same nic nie powiedzą. Jedynym sposobem na dowiedzenie się jest zwyczajna,na pozór prosta rozmowa. Czemu na pozór? Ponieważ, nie z każdą osobą da się porozmawiać na luzie. 


" Tak wielka jest ta bliskość, że nie ma miejsca na jeden obcy oddech. " 


i nic więcej. # 2011-06-02

Dziś rozmawiałam o miłości. Zaczęło się od pytania "a co jeśli go nie kocham? jak to sprawdzę?". Myślę, że częściowo można to sprawdzić za pomocą czasu. Wygląda to mniej więcej tak:


Jest dziewczyna i chłopak, który jej się podoba. Ona zastanawia się, czy na prawdę go kocha i postanawia to sprawdzić. Wyjeżdża na obóz trwający 3 tygodnie. Jeśli to nie było zwykłe zauroczenie, to podczas wyjazdu tęskni za nim i kiedy już wraca jej uczucia nie giną. Jeśli jednak po powrocie nic już do niego nie czuje, to znaczy jedno - krótkotrwałe zadurzenie. 


 


____________________________________________________________


A co u Honeey? Życie toczy się i toczy, aż do znudzenia. Każdy dzień wygląda podobnie i nic szczególnego się nie przydarza. Mało czasu na pisanie notek, dużo czasu spędzonego poza domem. Ta wiosna przypomina poprzednią. Jest dobrze, ale mogłoby być lepiej. 


Posmęciłam, zamuliłam, więc koniec. ;) 


I tylko wspomnienia dają ludziom tą siłę. 


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]